• Wpisów: 141
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 00:04
  • Licznik odwiedzin: 29 433 / 3088 dni
 
abyr
 
Stawonog: Posprzątałam M. pokój, wywaliłam przy tym 3 siatki śmieci różnorakich i 1 siatkę pustych butelek po alkoholu. Butelki z szafek w korytarzu zostawiliśmy w spokoju, nie przeszkadzają. Te na ziemi były o tyle upierdliwe (i zapewne niebezpieczne), że zaczynały przejście tarasować.
Żyjemy w melinie, to przeraża.
Zastanawiam się, czy mój chłopak czasem nie jest pół-człowiekiem, pół-chomikiem, bo jego tendencja do magazynowania wszystkiego 'w razie żyda' jest co najmniej na to wskazująca.
Kupił mi za to obiad, tak więc do tego doszło - sprzątam ludziom mieszkanie w zamian za szamę.
Osiągam szczyty prokrastynacji, czytam miliony publikacji na temat tego jak się uczyć, jak robić to efektywniej, jak się uczyć historii, z czego się uczyć, co warto przeczytać oraz dlaczego pryszcze są brzydkie. Mój umysł chyba po prostu nie dopuszcza do siebie faktu, że żeby dobrze napisać jakikolwiek egzamin, należy po prostu zacząć się na niego uczyć, jakąkolwiek techniką. Całe moje życie to zastanawianie się nad tym, w jaki sposób coś zrobić, zamiast po prostu to robić. Mam absolutnie każdą teorię opanowaną do perfekcji, szkoda, że to w żaden sposób nie ułatwia ani tez nie ułatwi mojego życia.
Poza tym zapisuję się na aqua aerobic, czyli sport dla emerytów. Do czego to doszło, że oto robię takie rzeczy przed 30tką, przeklęte świąteczne pierogi.

Nie możesz dodać komentarza.